Puma w Wojanowie – dzikie zwierzę sfilmowane przez mieszkańców z okien domów
W samym sercu Wojanowa, nieopodal ulicy Łąkowej, mieszkańcy ujrzeli… pumę. Dzikie zwierzę, które najprawdopodobniej uciekło z pobliskiego zoo lub ośrodka dla dzikich zwierząt, widziane było wzdłuż torów kolejowych w środowy poranek. Policja i straż leśna natychmiast rozpoczęły działania poszukiwawcze. Informację o możliwym niebezpieczeństwie potwierdziły lokalne służby oraz profil gminy Mysłakowice na Facebooku.
Reakcja służb i apel do mieszkańców
O godz. 10:48 wpłynęło zgłoszenie o obserwacji zwierzęcia, które poruszało się w pobliżu zabudowań. Na miejsce wysłano funkcjonariuszy policji z Kowar oraz straż leśną, a organizacje łowieckie zostały poinformowane o zaistniałej sytuacji . W komunikacie skierowanym do mieszkańców zawarto jasne instrukcje:
Miejcie oczy szeroko otwarte,Pilnujcie dzieci,Zachowajcie spokój i zimną krew w przypadku spotkania z puma,W razie zauważenia zwierzęcia – natychmiast powiadomcie policję .
Skąd nowy sąsiad? Możliwe wytłumaczenia
To niecodzienne zdarzenie wzbudziło pytania o źródło pochodzenia zwierzęcia. Najbardziej prawdopodobna hipoteza – puma zbiegła z ogrodu zoologicznego lub rezerwatu. W końcu nie jest typowym mieszkańcem Karkonoszy. Miejsce obserwacji – wzdłuż torów – sugeruje, że tor kolejowy mógł posłużyć jej jako droga ucieczki.
Co dalej? Czas trzymać czujność
Na razie mieszkańcy Wojanowa i okolic mogą spać względnie spokojnie, ale służby zostały postawione w stan gotowości. Działania będą kontynuowane, a ewentualne przeniesienie lub złapanie zwierzęcia może zająć więcej czasu. Informacje będą na bieżąco publikowane na oficjalnych kanałach gminy i służb.
Ostrożność to teraz podstawa – i ma to realne znaczenie, bo choć zjawisko rzadkie, dzikie drapieżniki zawsze wzbudzają emocje i uwagę.