Makabryczne odkrycie na klatce schodowej. Nie żyje 46-letni mężczyzna

2026-04-02 12:53

Makabryczne odkrycie w jednym z dolnośląskich bloków w miejscowości Mirsk. Na klatce schodowej znaleziono nieprzytomnego 46-latka, wokół którego znajdowała się kałuża krwi. Mimo natychmiastowej reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. Dokładne przyczyny tej zagadkowej śmierci ustala obecnie policja z prokuraturą.

Mieszkaniec Mirska nie żyje. Policja bada okoliczności śmierci 46-latka

i

Autor: Wygenerowane przez AI zdj. ilustracyjne

Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielny wieczór, 29 marca, w wielorodzinnym budynku na terenie Mirska (województwo dolnośląskie). To właśnie tam natrafiono na nieprzytomnego mieszkańca bloku. Jak ustalił lokalny serwis lwowecki.info, poszkodowany znajdował się w kałuży krwi na klatce schodowej. Pomimo podjętej akcji ratunkowej, 46-latek zmarł na miejscu.

Tragedia w Mirsku. Ratownicy medyczni nie zdołali pomóc

Służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu w godzinach wieczornych. Niestety, interwencja ratowników okazała się bezskuteczna. 

- 29 marca około godz. 20 na klatce schodowej jednego z budynków w Mirsku znaleziono nieprzytomnego 46-letniego mężczyznę, to był mieszkaniec tego budynku. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego. Niestety, mimo reanimacji mężczyzna zmarł

- przekazała w rozmowie z redakcją prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska, pełniąca funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Śledztwo w sprawie śmierci 46-latka w Mirsku. Czynności na miejscu

W miejscu tragicznego zdarzenia pojawili się śledczy z policyjnej grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki z komendy w Lwówku Śląskim. Zabezpieczanie kluczowych śladów odbywało się pod bezpośrednim nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim.

- Na miejscu prokurator wspólnie z funkcjonariuszami dokonali zabezpieczenia śladów dowodów. Zwłoki zabezpieczono w celu dokonania oględzin, zabezpieczono monitoring. W tej chwili trwają czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. One są prowadzone pod kierunkiem artykułu 155 kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci

Takie wstępne szczegóły dochodzenia przedstawiła nam prokurator Węglarowicz-Makowska.

Upadek ze schodów w Mirsku? Policja analizuje scenariusze

Wśród głównych hipotez badanych obecnie przez mundurowych znajduje się nieszczęśliwy splot wydarzeń. Funkcjonariusze intensywnie przesłuchują osoby zamieszkujące w najbliższym sąsiedztwie zmarłego 46-latka.

- Sąsiedzi zgłosili, że mężczyzna spadł ze schodów. Przesłuchiwani są sąsiedzi i osoby, które mogą mieć cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie - dodaje prokurator. 

Pomocne mogą okazać się szczegółowe wyniki oględzin ciała zmarłego mieszkańca. Na tym etapie postępowania nie podjęto jeszcze decyzji co do konieczności przeprowadzania sekcji zwłok.

- Być może wystarczą oględziny zewnętrzne zwłok, nie wiadomo na razie czy sekcja zwłok się odbędzie

Śledczy prowadzący sprawę zaznaczają, że aktualne ustalenia nie dają żadnych podstaw do wnioskowania o udziale osób trzecich w zdarzeniu. Służby weryfikują jednak każdy możliwy wątek tej tragedii.

- Policja pod nadzorem prokuratora wykonuje wszystko co jest możliwe, żeby tę sprawę wyjaśnić. Na chwilę obecną nie ma żadnych okoliczności, które wskazywałyby, że mogło dojść do udziału osób trzecich w tym zdarzeniu

- podsumowała prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska.