Ksiądz

i

Autor: Archiwum zdjęcie ilustracyjne

Kościół

Ksiądz z Lubomierza oskarżony o schadzki z parafiankami. Kuria stanowczo reaguje

2024-01-11 10:57

Proboszcz parafii w Lubomierzu został oskarżony przez Monikę i Romana R., że utrzymuje intymne kontakty właśnie z Moniką R., a także z innym parafiankami. Sprawą zajęła się już legnicka kuria i zawiesiła duchownego. Ksiądz wyjaśnił szczegóły całej sprawy. Nie przyznaje się do grzechu i twierdzi, że to pomówienia.

Diecezja legnicka przeprowadzi postępowanie kanoniczne, a sąd kościelny uznał za konieczne zawieszenie w czynnościach kapłańskich proboszcza ks. Andrzeja Ł. z parafii św. Maternus B.M. w Lubomierzu koło Lwówka Ślaskiego. Wszystko dlatego, że para wiernych - tj. Monika i Roman R. - twierdzi, iż duchowny utrzymywał kontakty intymne z Moniką R. i innymi kobietami. Ksiądz nie przyznaje się jednak do tych czynów. Wydał oficjalne oświadczenie, gdzie stwierdza wprost, że to oszczerstwa i pomówienia.

Drodzy Bracia i Siostry Parafii Świętego Maternusa w Lubomierzu

Z dniem 3 stycznia zostałem zawieszony w czynnościach proboszcza przez Biskupa Pomocniczego Diecezji Legnickiej Piotra Wawrzynka. Dekret o moim zawieszeniu podpisał obok Biskupa Piotra Kanclerz Kurii Legnickiej. Zostałem poinformowany, że przeciw mojej osobie toczy się postępowanie kanoniczne na mocy następujących kanonów kodeksu prawa kanonicznego:

Kan. 1741 - Przyczyny, dla których proboszcz może być usunięty z parafii zgodnie z przepisami prawa, są zwłaszcza następujące:

1 sposób postępowania, który przynosi kościelnej wspólnocie poważną szkodę lub zamieszanie;

3 utrata dobrego imienia u uczciwych i poważnych parafian lub niechęć w stosunku do proboszcza, które według przewidywania szybko nie ustaną - czytamy w oświadczeniu.

"Wcześniej przed wręczeniem dekretu, byłem przesłuchiwany przez sąd kościelny w roli oskarżonego. Akt oskarżenia przeciwko mojej osobie skierowali Państwo Monika i Roman R. którzy zarzucają mi intymne kontakty z Panią Moniką R. i innymi kobietami z Parafii św. Maternusa w Lubomierzu.

Zostałem również oskarżony o udzielanie rozgrzeszenia z grzechu cudzołóstwa, którego Monika R. miała dopuścić się ze mną za co grozi kanoniczna kara. Te wszystkie pomówienie są kłamstwem i oszczerstwami kierowanymi w moją osobę i mają na celu zniszczenie mnie jako kapłana i człowieka" - czytamy dalej.

Oskarżony ksiądz skierował już sprawę do sądu cywilnego i będzie domagał się wysokiego zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy. Sytuacja doprowadziła go do pogorszenia stanu zdrowia - zapadł na depresję lękową i inne schorzenia.

Duchowny stwierdza również, że Monika R. podczas oficjalnego przesłuchania przez Radę parafialną zaprzeczyła wcześniejszym oskarżeniom. Powiedziała, że nie łączyły jej jednak żadne intymne relacje z proboszczem. Pytanie jednak, jak było z innymi kobietami. Sprawa jest w toku.

Ma być droga, a są groby. Ksiądz nie dopilnował, grabarz nie wiedział. Pochowali zmarłych na przyszłej jezdni