Fikcyjny apartament we włoskim Livigno. Turystka straciła kilkanaście tysięcy złotych

2026-03-18 9:25

Wymarzony urlop we włoskim Livigno zakończył się dla mieszkanki powiatu karkonoskiego rozczarowaniem i stratą finansową. Zamiast pakować bagaże na narciarski wyjazd, kobieta musiała zgłosić się na policję, ponieważ w wyniku sprytnego oszustwa internetowego z jej konta zniknęło aż 13 tysięcy złotych.

Zobaczyli ofertę i oniemieli. Potem przyszedł płacz. Tak bezczelnie okradli turystkę z Polski

i

Autor: Pixabay.com

Oszustwo na apartament w Livigno. Kobieta straciła 13 tysięcy złotych

Sprawa ujrzała światło dzienne 14 marca, kiedy to zdesperowana mieszkanka powiatu karkonoskiego złożyła zawiadomienie w Komisariacie Policji w Kowarach. Kobieta zamierzała spędzić urlop z mężem w znanym włoskim ośrodku narciarskim Livigno. W trakcie przeszukiwania sieci małżeństwo natknęło się na niezwykle atrakcyjną ofertę wynajmu wymarzonego lokum. Niestety rzekoma okazja okazała się jedynie precyzyjnie zastawioną pułapką na turystów, która kosztowała ich utratę sporej gotówki.

Zgodnie z relacją poszkodowanej poszukiwania apartamentu rozpoczęły się 12 lutego. Opis internetowego ogłoszenia wprost sugerował, aby przed finalizacją transakcji skontaktować się bezpośrednio z gospodarzem poprzez pocztę elektroniczną. Turystka wysłała wiadomość i w niedługim czasie otrzymała fałszywy link do systemu rezerwacyjnego wraz z danymi do płatności. Strona internetowa wyglądała na tyle wiarygodnie, że małżeństwo bez zawahania przelało 13 lutego prawie 13 tysięcy złotych za pobyt w terminie od 11 do 18 kwietnia. Oszuści po zaksięgowaniu wpłaty przesłali nawet potwierdzenie z wygenerowanym numerem rezerwacji.

Policja w Jeleniej Górze ostrzega. Brak adresu i urwany kontakt

Podejrzenia zaczęły narastać, gdy poszkodowana zażądała podania konkretnej lokalizacji opłaconego mieszkania. W odpowiedzi przeczytała jedynie lakoniczną informację, że dokładne współrzędne apartamentu zostaną jej udostępnione dopiero na miesiąc przed planowanym urlopem we Włoszech.

- Kiedy jednak zbliżał się termin wyjazdu, a kobieta nadal nie otrzymała szczegółowych informacji, postanowiła ponownie skontaktować się z rzekomym właścicielem. Na wysłane wiadomości nie otrzymała już odpowiedzi, a link do rezerwacji przestał działać

- przekazała podinspektor Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji. Zaniepokojona turystka postanowiła w końcu dokładnie prześwietlić adres mailowy, z którego prowadzono korespondencję. Szybko wyszło na jaw, że nadawca wiadomości nie miał absolutnie żadnego związku z legalnym operatorem znanego serwisu rezerwacyjnego. W tym momencie mieszkanka powiatu karkonoskiego uświadomiła sobie, że straciła zgromadzone oszczędności, a opłacony wyjazd do Włoch nie dojdzie do skutku.

Jeleniogórscy mundurowi opublikowali w tej sprawie specjalne ostrzeżenie, zaznaczając, że to nie pierwszy tego typu incydent w regionie. Funkcjonariusze apelują do podróżnych o zachowanie maksymalnej rozwagi podczas rezerwowania noclegów w sieci. Policjanci radzą, aby pod żadnym pozorem nie ulegać presji czasu i dokładnie weryfikować osoby podające się za właścicieli kwater i popularne portale.

- Przed dokonaniem płatności warto dokładnie sprawdzić stronę internetową, adres e-mail nadawcy oraz opinie o obiekcie. Należy również zachować szczególną czujność, gdy sprzedający nalega na szybkie dokonanie przelewu lub przekazuje dane do płatności poza oficjalnym systemem rezerwacyjnym. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto skontaktować się bezpośrednio z obsługą serwisu rezerwacyjnego lub sprawdzić ofertę w kilku niezależnych źródłach. Ostrożność i dokładna weryfikacja mogą uchronić przed utratą pieniędzy i rozczarowaniem związanym z planowanym wyjazdem

- przypomina zasady bezpieczeństwa podinsp. Edyta Bagrowska, zwracając uwagę na rosnącą skalę podobnych cyberprzestępstw w branży turystycznej. Stosowanie się do podstawowych reguł ostrożności to obecnie jedyny skuteczny sposób na uniknięcie finansowej katastrofy przed planowanymi wakacjami.